środa, 30 lipca 2014

Rozdział 2

Is it right?

***

Lepiej dla Ciebie, żebyś nie wiedział. Te słowa brzęczały mu w uszach jeszcze na długo po ich rozstaniu. Kim była ta kobieta? Czemu była taka tajemnicza? Co ukrywała za tymi pięknymi ciemnymi oczami? Dlaczego nie chciałam mu nawet powiedzieć jak ma na imię? Te pytania nie dawały mu spokoju. Tak zajął się myśleniem o pięknej nieznajomej, że nie zauważył, kiedy nogi same zaniosły go do wytwórni. Nie zauważył też goniącej go Emmy.
- Jared!- Ludbroock złapała go za ramię i odwróciła w swoją stronę – Wołam Cię już od kilku minut!
- Sorry, zamyśliłem się, nie słyszałem – wymamrotał.
- Co Ty taki jakiś niewyraźny jesteś? - przyjrzała mu się uważnie – Tak się przejmujesz tym spotkaniem? Rozmawiałam z paroma osobami, podobno to tylko taka kurtuazyjna pogawędka.
- Co? - Jared nie słuchał jej zbyt uważnie.
- No tłumacze Ci, że on raczej nie chce nic szczególnego – odpowiedziała lekko poirytowana Emma.
- To po cholerę nas tu ściągnął?

niedziela, 27 lipca 2014

Rozdział 1


Behind the dark eyes

***

Jednak nie zdążę się z Tobą spotkać przed wizytą u prezesa. Widzimy się w jego gabinecie za godzinę. Tylko się nie spóźnij.
Przeczytał SMSa jeszcze raz. Zajebiście. Nawet jego własna asystentka nie ma dla niego czasu. Wydawałoby się, że płaci jej grube pieniądze za to, żeby była na każde jego skinienie, a ona tak po prostu „nie zdąży”. No kurwa, nikt go już nie szanuje. Brat i kumpel się wypieli i wysłali go na starcie z nowym prezesem samego, stwierdzając, że i tak „żadni z nich dyplomaci”, więc do niczego się nie przydadzą.
A skąd oni wiedzą, że dyplomaty tu potrzeba? Nikt nie wie czego ten nowy prezes od nich chce. I to zaraz po powrocie z trasy. Co mu się nie podoba? Płyty idą jak woda, koncerty wyprzedane co do jednego miejsca, kasa spływa drzwiami i oknami. Czego więcej może chcieć taki prezes? Przecież im zawsze chodzi tylko o kasę. Nic więcej. A ten podobno jeszcze jest jakiś wyjątkowo dziany. Jeden z najbogatszych ludzi na świecie. Chociaż Jared słyszał już, że nie tyle on co jego ojciec. Kupił synusiowi wytwórnie.